Taki sobie koci biznes…

Swoje wewnętrzne opory w traktowaniu hodowli kotów rasowych w aspekcie działalności biznesowej opieram na jednym, jakże jednak istotnym fakcie, a mianowicie : nasze koteczki nigdy nie były przez nas traktowane w kategorii zwierzęcej, lecz : jak… nasze dzieci. Jednak samo pojawienie się w hodowli kociąt determinuje nasze działania, jako te, które absolutnie do biznesu zaliczyć wszak należy - chodzi tutaj o znajdowanie dla nich nowych domów ( proszę zauważyć, iż nie korzystam tutaj z pojęcia, jako takiej, sprzedaży, ale czysto rodzinnej działalności mającej na celu wybranie nowych, kochających domów dla naszych kociąt ). Musimy zatem zmierzyć się z tak zasadniczymi elementami poprawnie prowadzonego biznesu, jakim jest stricte postrzegany marketing, a więc : atrakcyjna strona internetowa, promocja i jej pozycjonowanie. Okazuje się bowiem, iż nawet najpiękniejsze kocięta muszą jednak być przez ich amatorów odnajdowane i tylko chodzi o to, aby ktoś, kogo na przykład intersują koty maine coon czy też koty norweskie leśne, trafił właśnie na naszą hodowlę, a więc w gruncie rzeczy : na naszą stronę internetową. Sami zatem pozycjonujemy swoją stronę i w możliwie najskuteczniejszy sposób uatrakcyjniamy ją poprzez dodawanie świeżych, a więc aktualnych serwisów zdjeciowych, na których, rzecz jasna, królują nasze koty i kocięta. Reasumując : prowadzimy zatem jednak gospodarczą działalność, chociaz jej wymiar skupiony jest głównie na tym, iż nasze koteczki traktujemy tak bardzo w ludzkich kategoriach.

Tags: , , , , ,

No Comments »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Leave a comment

You must be logged in to post a comment.